Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 270 110 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

...

piątek, 30 grudnia 2011 12:53

Czesc dziewczynki ;))

Zadna z was nie pisze na blogach nie wiem nawet co u was. Zaczelyscie juz diete czy zaczniecie od nowego roku ? ;>. Nie mam pojecia ile teraz waze. Jestem na diecie od poniedzialku czyli dzisiaj 4 dzien diety. Chcialabym sie zwazyc niestety nie mam wagi. Na swieta tzn w 2 dzien swiat jak wyjezdzalam od cioci wazylam 55.5 albo troche wiecej, nie pamietam juz, ale nie bylo 56 tyle dobrze. Mam nadzieje ze w poniedzialek znowu bede wazyc ponizej 55 kg chociaz w sumie nie wiem czy przytylam tylko ten kilogram czy wiecej bo jednak wazylam sie na innych wagach. Prosze was powiedzcie co tam u was, odezwijcie sie troche mi brakuje kogos z kim moge pogadac o diecie.


oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

...

piątek, 23 grudnia 2011 11:51

Chyba najwyzsza pora na jakies male podsumowanie. Od zaloznia bloga schudlam cos kolo 3-4 kilogramow, zalosny wynik jak na tyle czasu. Schudlam co prawda do najnizszej wagi jaka mialam czyli mniej niz 55kg a nawet 54.5 ale oczywiscie nie podtrzymalam tego. Teraz waga pokazuje 55kg. Przytylam te pol kilo(tylko pol kilo) a czuje sie mega duza. Jakbym przytyla nie wiem ile. Pamietam jak po wakacjach w tamtym roku z 63 kg schudlam do 57... Wtedy czulam sie naprawde dobrze... Teraz waze 2 kg mniej a czuje sie gorzej niz z waga 63 kg. Mam wielka ochote na diete. Niestety jutro wigilia i wiem ze nie ma sensu zaczynac bo i tak mi to nie wyjdzie. Zaloze sobie ze w kazdy dzien swiat moge zjesc tylko jeden kawalek ciasta... Wtedy nie powinno byc tak zle ... Moze nie przytyje do mojej wagi sprzed zalozenia blog tzn ponad 58 moze nawet 59 -,- Waze 55 kilo, przez siebie, przez obzarstwo. Dopuszczam do siebie mysl ze moge przytyc 0.5 kg. Kazdy gram mniej bedzie sukcesem, kazdy wiecej wielka przegrana. Walka jest nie rowna bo juz piszac ta notke zdaje sobie sprawe ze przytyje znacznie wiecej. Byle by tylko nie 56 kg. Zaczynalam juz kiedys mala diete od 56 kg -,- to bylo przed tym jak schudlam do prawie 54. Nienawidze 56 kg ... czuje sie z nimi strasznie... To jest ta waga przy ktorej trace moje kosci policzkowe. Przy ktorej zaczynam byc wyraznie wieksza... Co osiagam wage nizsza niz 56 kg to po jakims czasie znowu waze 56 to taki efekt jojo. Juz dawno doszlam do tego ze nie dla mnie jest jedna wielka dieta trwajaca 3 miesiace po ktorej jest sie 10-15 kg chudszym. Nie potrafie na takiej wytrzymac. Sbosobem dzieki ktoremu jestem 8 kg lzejsza (to brzmi fajnie) sa poprostu diety trwajace 3-4 tyg po ktorych chudne 3-4 kilo z czego 2 wraca. Kiedys stosowalam taka diete a potem przestawalam. Dzieki czemu szybko nadrobilam te 2 kilo ktore naprawde schudlam. Ostatnio stosuje takie dietki z przerwami i kg nie wracaja.Przepraszam za chaos.

 


oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

...

środa, 14 grudnia 2011 18:44

54.5, przepraszam ale nie mam czasu.


oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

.

wtorek, 06 grudnia 2011 18:16

rowno 55 kilo, jest dobrze napisze pod koniec tygodnia


oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

.

niedziela, 27 listopada 2011 3:13

Znowu mnie nie bylo. Przepraszam ale nie mam czasu na dodawanie notek. Mam teraz za duzo na glowie, w szkole same sprawdziany i kartkowki nie mam nawet chwili zeby napisac cos u siebie a co dopiero u was. Waze teraz 55.5-56 kg dokladnie nie wiem podam wam jak sie  zwaze kiedys tam. Z dieta jest tak sobie bywalo lepiej ale nie jest najgorzej ;) Dziewczyny co u was, prosze napiszcie jak postepy w diecie(mam nadzieje ze sa) ;))


oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

nowy poczatek

wtorek, 11 października 2011 21:34

Przepraszam za nieobecnosc poprostu sobie odpuscilam. Dzisiaj drugi dzien diety. Odezwe sie pod koniec tygodnia i powiem jak mi poszlo


oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

Rozgrzewka przed dieta

sobota, 17 września 2011 23:47

Nie moge cos ruszyc z kopyta z ta dieta. Bylam dzisiaj godzine na basenie a potem poszlam do babci i zwazylam sie i pokazalo mi 57.1 ale ta waga podobno troche klamie wiec mam nadzieje ze naprawde tak jest -,- Juz bylam tak blisko celu i przez jakas glupia chorobe przestalam jesc dietycznie ;< tzn od kilku dni nie jem zadnych typowych slodyczy ale zdarzaja sie jogurty i batoniki musli. Chyba jutro tez bede jesc na pograniczu normalnego jedzenia i dietetycznego a w poniedzialek rusze pelna para z dieta !


oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Za duzo na diete, ale mnie niz normalnie

piątek, 16 września 2011 23:58

Od kilku dni nie moge sie zmotywowac zeby przejsc na taka prawdziwa diete. Pierwzy raz w moim zyciu zdarzylo sie ze nie jestem na diecie tylko jem mniej tzn 'ograniczam sie' niby nie ruszam takich mega slodkich rzeczy jak jakies snikersy czy takie ciasta ale np w srode pozwolilam sobie na kawalek biszkoptu z galaretka i malinami. Co do sportu no to napewno bywalo gorzej ale bylo tez lepiej. Zaliczylam raz basen i 2 godziny gry w koszykowke plus jakis tam dluzszy spacer. Jutro tez mam zamiar zaliczyc basen. Przepraszam was ze nie wchodzilam na bloga ale ostatnio nie mam czasu bo w szkole juz cisna. A tak wgl to tez miewacie w szkole 'kryzys 6 lekcj' tzn. ja potrafie nic a nic nie jest do 5 lekcji ale po 5 albo w trakcie 6 dopada mnie moze nie glod ale taka nagla potrzeba zjedzenia czegos. Dziwne. Dobra ide zaraz zobaczyc co u was sie zmienilo a potem bede miala zamiar poszukac jakiejs motywacji na taka prawdziwa diete nawet moze jakas na granicy glodowej ?


oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Dzien ktorystam

poniedziałek, 12 września 2011 23:21

Jestem chora przez ostatnie dni jadlam normalnie, praktycznie zero sportu, slodycze to pewnie bedzie skutkowalo wieksza liczba na wadze. Wezme sie za siebie od jutra tzn mimo tego ze jestemchora bede jesc dietetycznie, jeszcze nie malo ale mniej kalorycznie, a od konca choroby zaczne uprawiac jakis sport. Bardzo brakuje mi roweru ;(


oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

Dzien 7

sobota, 03 września 2011 21:49

Czesc

Dzisiaj zdecydowanie najgorszy dzien ze wszystkich ;(( Pieklam dzisiaj ciasto i nie moglam sie powstrzymac od wylizania misek;(( Na szczescie nie wzielam dla siebie kawalka ciasta ale musialam wziac kawalek od brata ;(( to byl naprawde maly kawalek(poprostu wzielam widelczykiem troszke) ale mimo to mam takie wielkie wyrzuty sumienie;(( Co do reszty to :

Sniadanie: jogurt naturalny z lyzka otrebow i bananem

Obiad: zapiekanka z cukini po grecku (ser feta ;/)

Kolacja: Cukinia z mozzarella

Nadprogramowo: serek danio z rodzynkami i te cholerny kawalek ciasta

Co do cwiczen to 6 dzien a6w i rower (80min)

Musze isc troche pocwiczyc zeby troche zagluszyc wyrzuty sumienia ;((


oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

Dzien 6

piątek, 02 września 2011 20:23

Czesc Chudzielce ;))

Szkole przemilcze. Co do dzisiejszej diety to bylo tak pol na pol niby bylo dietetycznie ale wydaje mi sie ze nie na 100% i ze stac mnie na wiecej ;]. Z dzisiejszych cwiczen to jak narazie 5 dzien a6w zaliczony i nic wiecej ale moze cos jeszcze wieczorkiem zalicze- dam wam znac ;p.Dobra to bilans na dzisiaj:

Sniadanie: jogurt z jakimis ziarnami

2 Sniadanie: banan i maly baton musli (musze z nich zrezygnowac)

Obiad: bulka z dynia z pomidorem (najwiekszy grzech)

Kolacja: warzywa na patelnie z piersia z kurczaka (prosze powiedzcie mi czy dobrze robie ze to jem ?)

No to tyle u mnie napiszcie co o tym sadzicie. Ide teraz zobaczyc co nowego u was. Trzymam za was kciuki ;))


oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Dzien 5

czwartek, 01 września 2011 18:27

Czesc dziewczynki ;))

Nie chce mowic nic na temat rozpoczecia roku szkolnego bo chyba mozna przewidziec jakie mam odczucia co do tego ;/. Bylam dzisiaj u babci i oczywiscie probowala wepchnac we mnie knedle ale nie wzielam ani jednego ale musialam ugrysc kawalek. Mowilam wam kiedys ze nie mam wagi w domu, wazylam sie u babci a waga pokazala 55.8 kg ;ooo jeeeestem taaaaka duuumna z siebie.Wychodzi na to ze od poczatku diety stracilam rowniusienko 3 kg ;D (diete zaczelam troszke wczesniej) teraz tylko mam nadzieje ze do konca tygodnia uda mi sie dobic do rownych 55 kg, a to by znaczylo ze osiagnelam cel pierwszy ;p. Dobra a bilans na dzisiaj :

Sniadanie: Warzywa na patelnie z piersia z kurczaka (resztka z wczoraj)

Obiad: brazowy ryz z piersiaz kurczaka w sosie slodko kwasnym (troche duzo kcal)

Kolacja: salatka owocowa (cwiartka banana, garsc malin, jablko)

Nadprogramowo: 3 sliwki i maly batonik musli

No i udalo sie skonczyc 4 dzien a6w


oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

Dzien 4

środa, 31 sierpnia 2011 1:08

Planuje przed zasnieciem  dzisiejszy dzien ;) Kurcze w domu jak na zlosc tyle pokus... a to batoniki a to szarlotka a to cukiereczki do pelni (nie)szczescia brakuje tylko paczki chipsow ;/ Postanowilam ze caly dzisiejszy dzien (zaraz jak wstane ;p) spedze jakos tak w miare aktywnie tzn nie mam zamiaru caly dzien biegac czy cos ale wiem ze nie moge usiasc przed telewizorem i ogladac tv bo zaraz zacznie sie ochota na szarlotke ;/ Chyba sprobuje jutro caly dzien przygotowywac sie do rozpoczecia  roku (troche duuuzo czasu ;p) Ale oprocz tego chcialabym troche pocwiczyc i mam nadzieje ze mnie pozniej rozliczycie z tego ;)) A wiec:

*rower- mam swoja trase ktorej przejechanie zajmuje mi jakies 80min

*cwiczenia na biodra pupe uda i brzuch- z baardzo starej ksiazki ;)) same cwiczenia zajmuja ok60min plus rozgrzewka

* brzuszki- jak sie uda ale to nie koniecznie bo nie mam problemu z brzuchem akurat

* 3 dzien a6w-ale to to juz musze wykonac na bank

P.S Chcialabym baardzo podziekowac tym kilku dziewczyna ktore zostawily komentarz dzieki wam czuje ze nie jestem sama i wiem ze ktos mnie wspiera naprawde WIELKIE DZIEKI dla was ;))

--------------

EDIT

No to tak z moich planow udalo mi sie zrealizowac rower, a6w i po czesci cwiczenia ale odpuscilam sobie na brzuch i na biodra. Co do dzisiejszego menu to jestem nawet zadowolona. ;))

Zjadla: poltora jablka+jogurt+ troche warzyw na patelnie z piersia z kurczaka ;))

Dziekuje wam za komentarze ;)


oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

Dzien 3

wtorek, 30 sierpnia 2011 18:43

Bylam dzisiaj na zakupach i kupilam sobie pare rzeczy ;)) ale w zwiazku z tym oczywiscie obiad zjadlam na miescie na szczesie znalazlam w menu marynowanego lososia byl pyszny ale wiem ze losos to dosyc tlusta rybka wiec boje sie zajrzec w tabele kalorycznosci;/ Kurcze niby dzisiaj jest wszystko ok ale wiem ze mogloby byc lepiej stac mnie na wiecej a najgorsze jest to ze juz po jakims tygodniu (diete zaczelam wczesniej niz blog) zaczynam miec ochote podjadac i tak cholernie brakuje mi ziemniakow ;<

Bilans na dzis :

Sniadanie: 2 kromki ciemnego chleba z pomidorem+ batonik musli (malutki a pol oddalam mamie)

Obiad: Losos i jakas salata

Kolacja: Warzywa gotowane i spory kawalek kurczaka

Aha zapomnialam napisac ze zaczelam wczoraj ta a6w i dzisiaj jestem juz po 2 dniu ;)

Wczoraj  mama smazyla frytki a dzisiaj piecze pysznaaaa szarlotke ;/

Jak ja jej nie rusze to chyba bedzie mi sie nalezal jakis pomnik...


oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Dzien 2

poniedziałek, 29 sierpnia 2011 16:55

Dzisiaj wstalam o 12.30 zaraz potem zjadlam sniadanko. Potem pojechalam zobaczyc sie ze znajomymi.Narazie nic nie cwiczylam ale mam nadzieje ze wybiore sie na rower i moze zaczne dzisiaj a6w. Trztmajcie kciuki ;))

Bilans na dzis:

Sniadanko: Troche sera wiejskiego z pomidorkiem i kromka ciemnego chleba

Podwieczorek: 2 aktimelki

Obiad: Kawalek kalafiorka na parze

Kolacja: 2 kromki ciemnego chleba z pomidorem i ogorkiem

Bylam na rowerze 60 min ;))

Mama smazy frytki... raaaatuunkuuu nie moge tego tknac ;<

Nie tknela fryteeeeek ! ani jednej ! ; D ale jestem z siebie duuumna ; ]



oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

Słowem wstępu

poniedziałek, 29 sierpnia 2011 1:47

Mam 164 cm wzrostu, waze cos w okolicach 58 kg. Jak dla mnie duzo za duzo.Smieje sie sama do siebie ze postanowilam zaczac prowadzic ten 'internetowy pamietnik' ale juz wiele razy podejmowalam proby w odchudzaniu i zadna nie doprowadzila mojej wagi do 50 kg do tej wymarzonej wagi... Napisalam ze waze cos w okolicach 58 kg sama nie wiem ile dokladnie poniewaz w domu nie mam wagi (moze to i lepiej). W tamtym roku po wakacjach przytylam wazylam 63kg  udalo mi sie zrzucic i doszlam do mojej 'standardowej' wagi 57 kg, wiec wiem ze skoro juz kiedys udalo mi sie zrzucic 6kg to moze i teraz uda mi sie powtorzyc tamten sukces i nareszcie poczuc sie odrobine lzejsza- szczesliwsza


oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

wtorek, 24 października 2017

Licznik odwiedzin:  1 270  

Archiwum

O mnie

wzrost: 164cm
najwyzsza waga: 63kg
waga poczatkowa: 58,9
1 cel: 55
2 cel: 52
3 cel: 50

Więcej w serwisach WP

Favore.pl

Pytamy.pl